Badanie żywej kropli krwi – czy to ma sens?

Spośród setek oferowanych obecnie badań laboratoryjnych, żadne nie wzbudziło tylu kontrowersji, co obecne od kilku lat na rynku usług medycznych badanie żywej kropli krwi.
Na czym ma polegać to przełomowe badanie? Ten fundament medycyny alternatywnej ma diagnozować alergie, infekcje, zatrucia krwi, czyli wszystko to, czego zdiagnozowanie wymagało do tej pory specjalistycznej aparatury oraz wiedzy.
Czy oglądanie pod mikroskopem kropli krwi pobranej od pacjenta jest idealne w swej prostocie? A może jest to jedna wielka ściema?

Badanie polega na ocenie nie poddanej utrwaleniu i barwieniu krwi, co ma ponoć ułatwić analizę.

Pacjent jest obecny przy badaniu i natychmiast informowany o diagnozie, po czym najczęściej proponowane mu są zioła lub inne naturalne suplementy leczące zdiagnozowaną dolegliwość.

A co na to nauka?

Alergię można zdiagnozować na podstawie obecności specyficznych przeciwciał, których nijak nie da się dostrzec pod mikroskopem.

Jak zatem zdiagnozować alergię oglądając krew pod mikroskopem – pozostaje zagadką. A jeśli chodzi o wykazanie obecności we krwi bakterii czy grzybów, to drogi pacjencie, mam złą wiadomość – bakterie we krwi oznaczają sepsę i stan bezpośredniego zagrożenia życia.

Raczej nie byłbyś w stanie siedzieć równocześnie obok „fachowca”, który właśnie wykazał u Ciebie bakterie we krwi…

Rynek ochrony zdrowia jest bardzo chłonny, gdyż ludzie przywiązują coraz większą uwagę do własnego zdrowia.
Stanowi to zatem niemałą pokusę dla zwykłych naciągaczy, a pacjent musi zachować minimum zdrowego rozsądku i sceptycznie odnosić się do rewolucyjnych nowości, które obiecują szybką diagnozę i wyleczenie każdej dolegliwości.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.