Już za osiem lat zaszczepisz się… Przeciwko cukrzycy!

Już w przyszłym roku rozpoczną się próby kliniczne szczepionki przeciwko cukrzycy typu 1. Choć szczepionka nie wyeliminuje choroby całkowicie, jednak zapewni ochronę przed enterowirusami wywołującymi reakcję autoimmunologiczną, co może zmniejszyć liczbę nowych przypadków cukrzycy.

Od kilku lat podejrzewa się związek między tą grupą wirusów i cukrzycą, a przez dwie dekady naukowcom z Uniwersytetu Tampere (Ta-mpere) w Finlandii udało się zdobyć solidne dowody. W 2014 roku badacze przyjrzeli się fińskim dzieciom z cukrzycą, aby wykazać, że co najmniej jeden z sześciu wirusów w tej grupie był związany z chorobą.

Enterowirusy są szczególnie powszechne u noworodków. Z 444 znanych infekcji enterowirusowych u dzieci z USA w 2007 roku około ¼ spowodował wirus Coxsackie (Kokzaki) B1 (CVB1). Dla niektórych dzieci mógł to być początek trwałej, nieuleczalnej choroby.

W badaniu z 2014 roku stwierdzono, że u mniej niż 5 procent dzieci zarażonych CVB1 rozwija się cukrzyca typu 1. Wydaje się, że to niewiele, oznacza jednak, że co roku na całym świecie u około setki dzieci rozwija się cukrzyca typu 1. Jeżeli inne wirusy z grupy CVB wywołują reakcję autoimmunologiczną, ten wynik może być nawet wyższy. Szczepionka może powstrzymać tę tendencję. Testy na myszach laboratoryjnych dowiodły jej skuteczności i bezpieczeństwa. Następną fazą są testy na ludziach.

Próby kliniczne to dopiero pierwszy krok. W następnej fazie naukowcy przyjrzą się ewentualnym powikłaniom i działaniom niepożądanym.

Ta dodatkowa szczepionka mogłaby chronić również przed infekcjami wywołanymi przez enterowirusy, jak przeziębienie, zapalenie ucha czy opon mózgowych.

Potrzeba jeszcze kilku lat, aby dobrze sprawdzić jej działanie. Naukowcy mówią o około ośmiu.

Szacuje się, że na całym świecie żyje od 20 do 40 milionów ludzi z cukrzycą typu 1. Nie wiadomo, czy szczepionka całkowicie wyeliminuje tę chorobę, jeśli jednak sprawdzi się na kolejnym etapie testów, będzie dużym krokiem naprzód w jej zapobieganiu.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.