SMOG wpływa na naszą psychikę!

Za oknem coraz chłodniej, a co za tym idzie powraca koszmar związany z zanieczyszczeniem powietrza.
Do smrodu z rur wydechowych pojazdów i kominów fabryk dołączają nasze „ulubione” zapachy palonych w piecach śmieci.
Do wszystkich „zalet” wdychania takiego powietrza, a do tej pory były to między innymi choroby płuc oraz choroby sercowo-naczyniowe doszły problemy związane z naszą psychiką.
Badacze z University of Washington postanowili sprawdzić co dzieje się z naszym organizmem kiedy w powietrzu mamy podwyższony poziom zanieczyszczeń PM 2,5.
Naukowcy pod kierunkiem Victorii Sass przyjrzeli się kwestionariuszom wypełnionym przez ponad 6 tysięcy osób w latach 1999 – 2011, a dotyczyły one dyskomfortu psychicznego.
Dane te zestawiono z informacjami dotyczącymi zanieczyszczenia powietrza w miejscu zamieszkania osoby badanej. Poziom pyłów PM 2,5 wynosił wówczas w miejscach zamieszkania respondentów od 2,15 do 24,23 mikrograma/m3.
Jak przypuszczali naukowcy, poziom dyskomfortu psychicznego wzrastał wraz z zanieczyszczeniem powietrza w danym regionie.
W miejscach, gdzie poziom PM 2,5 wynosił powyżej 21 mikrogramóm/metr sześcienny, poziom dyskomfortu psychicznego był o 17 % wyższy niż dla obszarów, gdzie poziom PM 2,5 wynosił 5 mikrogramów/m3.
Ciekawostką jest to, że w USA dopuszczalny poziom zanieczyszczenia dla PM 2,5 wynosi 12 mikrogramów na metr sześcienny, a u nas? UWAGA – 25!!!! Co za tym idzie? To co w Stanach Zjednoczonych uważane jest za zagrożenie dla zdrowia i życia u nas jest „Normą”.
No więc kochani. Na zdrowie. Kupujmy maseczki, ale podobno tylko te, które kosztują ponad 100 zł nadają się do użycia, te tańsze podobno działają tylko na nasze poczucie humoru, a nie na nasze zdrowie.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.