Sztuka w walce z PTSD

Sztuka leczy rany! Nie tylko te fizyczne. Udowadnia to brytyjski pisarz, reżyser teatralny i tłumacz. Bryan Doerries jest twórcą projektu „The Theater of War”.
 
Starożytni Grecy uważali, że teatr nie służy jedynie rozrywce.
Arystoteles, jeden z najsłynniejszych antycznych filozofów i zarazem pierwszy teoretyk literatury w swoim dziele „Poetyka” pisał, że rolą dramatu, zwłaszcza tragedii, jest wzbudzenie u widza uczucia litości i trwogi.
Dzięki temu widz miał uwolnić się od złych emocji, przejść oczyszczenie, czyli „Katharsis”. 2500 lat po Arystotelesie Doerries pomaga weteranom z Iraku i Afganistanu oswoić PTSD.
 
Co kryje się za tym skrótem?
Zespół stresu pourazowego, z języka angielskiego: posttraumatic stress disorder.
Jest to zespół zaburzeń pojawiających się w reakcji na traumatyczne zdarzenie lub bycie jego świadkiem.
Są to na przykład gwałty, napady, zamachy terrorystyczne, katastrofy komunikacyjne, bombardowanie, tortury, osadzenie w obozie koncentracyjnym i właśnie wojna.
Żołnierze uczestniczący w misjach zagranicznych czy wojnach po powrocie do domu często wymagają długotrwałej opieki psychologicznej i psychiatrycznej.
Według szacunków amerykańskich psychiatrów PTSD dotknął około 10 procent weteranów wojny w Zatoce Perskiej oraz 6-10 procent weteranów z Iraku i Afganistanu.
W przypadku polskich żołnierzy, dane przedstawiają się podobnie- zaburzenia związane z pobytem na wojnie dotykają około 10 procent weteranów.
 
Czym objawia się PTSD?
Część objawów to np. depresja, napady agresji, problemy ze snem, tzw. „flashbacks”- żywe wspomnienia lub uporczywie powracające sny, w kolejnych fazach (które są w sumie 3) pojawiają się zaburzenia w relacjach rodzinnych.
W trzeciej, ostatniej fazie udziałem weterana dotkniętego PTSD może stać się nałóg alkoholowy, nierzadko pojawiają się również myśli samobójcze.
 
Amerykańscy żołnierze, oprócz opieki psychologicznej i psychiatrycznej mogą leczyć swoje rany dramatami wojennymi Sofoklesa.
Z czasów szkolnych wszyscy znamy takie dzieła tego autora, jak „Antygona” czy „Król Edyp”.
W dramatach wojennych: „Ajas” i „Filoktet” weterani odnajdują siebie.
 
W ramach projektu na terenie całego kraju wystawiono dotychczas 400 spektakli dla weteranów.
Wybitni aktorzy, tacy jak Adam Driver, Frances McDormand i David Strathairn czytają na scenie dramaty wojenne Sofoklesa, a następnie żołnierze mogą opowiedzieć o swoich przeżyciach i o tym, jak odebrali przedstawioną im historię.
Chodzi o dwa fragmenty dwóch dramatów.
Tragedia „Ajas” opowiada o samobójstwie żołnierza, który walczył w wojnie trojańskiej i pojawia się również w „Iliadzie” Homera. „Ajas” odebrał sobie życie, ponieważ bogini Atena zesłała na niego szaleństwo.
Bohater dramatu Sofoklesa uważał stan, który go dotknął, za hańbę.
Uznał, że lepsza byłaby dla niego śmierć. Z kolei Filoktet, bohater drugiego z dramatów, był słynnym łucznikiem z wojny trojańskiej, również pojawił się w „Iliadzie” Homera.
Pod wodzą Odyseusza, wraz z Grekami wyruszył na podbój Troi i w trakcie podróży został ukąszony przez węża.
Rana była bardzo bolesna i wydzielała okropny zapach.
Z tego powodu współtowarzysze porzucili go na bezludnej wyspie, pozostawiając mu tylko święty łuk od Heraklesa, aby łucznik mógł zdobywać pożywienie.
Po dziesięciu latach Odyseusz stwierdził, że Filoktet ze swoim łukiem jednak się Grekom przyda i postanowił po niego wrócić.
Nie sam, ponieważ bał się gniewu porzuconego łucznika oraz jego celnych strzałów…
 
Weterani w postaciach z dramatów sprzed tysięcy lat odnajdują siebie.
Wielu z nich nieobce jest uczucie porzucenia, gniew na przełożonych czy współtowarzyszy, ale również na siebie samych, gdy czują, że nie udało im się sprostać jakiemuś zadaniu.
Nieobce są im również myśli samobójcze oraz trudności w pogodzeniu się z tym, że wrócili z wojny z zaburzeniami psychicznymi. „Ajas” z dramatu Sofoklesa o zamiarze samobójstwa informuje swoją żonę.
W pewien sposób pozwala to zobrazować fakt, że wraz z osobą dotkniętą PTSD cierpią również jego najbliżsi. Co więcej, Sofokles sam był dowódcą armii ateńskiej.
 
Projekt przyciąga tysiące weteranów przeżywających trudności w dostosowaniu się do życia „w cywilu” oraz ich rodziny.
Zdaniem Doerriesa, sekret tkwi w tym, że stwarza się żołnierzom odpowiednie warunki, aby mogli opowiedzieć o traumatycznych przeżyciach, możliwość uwolnienia myśli, emocji i oczyszczenia z negatywnych uczuć.
 
Doerries już nie pierwszy raz poszukuje nowych odbiorców dla dzieł antycznych.
Wcześniej przygotowywał dla osób dotkniętych huraganami Katrina i Sandy oraz poszkodowanych w wyniku nuklearnej katastrofy w Fukushimie, adaptację biblijnej „Księgi Hioba”.
Strażnikom więziennym m.in. z Guantánamo przybliżył „Prometeusza w okowach” Ajschylosa.
Z kolei na podstawie historii Odyseusza napisał powieść o Marines. Jednak za najważniejszy projekt uważa właśnie adaptacje tragedii Sofoklesa dla amerykańskich weteranów.
 
Projekt przez cały czas się rozwija.
Jak czytamy na stronie Theater of War (http://theaterofwar.com, dostęp dn. 4 czerwca 2017), uczestniczyło w nim już ponad 80.000 osób- są to weterani, funkcjonariusze służb mundurowych i pracownicy służb medycznych uczestniczących w misjach wojskowych oraz ich najbliżsi.
 
Zobaczcie co na temat tej sztuki ma do powiedzenia jej reżyser:

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.