Palec jeździecki a stopa diabetyka

 
Cóż to jest ten palec jeździecki i co doprowadza do takiego stanu? Palec jeździecki, czyli Digitus superductus, jest bardzo niebezpieczną dla diabetyków deformacją występującą na stopie. Polega ona na nachodzeniu drugiego i/lub trzeciego palca stopy na paluch. Jest ona kolejnym elementem w łańcuchu deformacji jakim jest paluch koślawy, czyli popularny hallux. W znacznej większości przypadków problem ten zaczyna się przeważnie od skłonności, którą dziedziczymy po naszych przodkach. Jeśli jeden lub oboje rodziców miało halluxy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że problem ten dotknie również nas.
 
Początkiem zmian na stopach, czy to spowodowanych przez genetyczne predyspozycje, czy „wyhodowanych” przez nas na własne życzenie, jest przeważnie niewystarczająca wydolność mięśni stóp, które trzymają ją w ryzach. Powodem może być np. zbyt mała aktywność fizyczna czy słabe ukrwienie w obrębie kończyn dolnych. Nieodłącznym elementem procesu powstawania palucha jeździeckiego jest koślawość stóp, a następnie pojawienie się halluxa. Paluch koślawy w postępującej deformacji potrzebuje coraz więcej i więcej miejsca i zaczyna zabierać je kolejnym palcom. W ten sposób dochodzi do ich wypiętrzenia i wejścia na pierwszy palec.
 
Powinniśmy w tej sytuacji zwracać szczególną uwagę na obuwie, które nosimy. But, aby móc o nim powiedzieć, że jest dla nas odpowiedni, musi przede wszystkim być w naszym rozmiarze. Nie jest to łatwe w przypadku diabetyków cierpiących z powodu zaburzenia czucia w stopach, ponieważ obuwie przez nich wybierane będzie zbyt ciasne. Powodem takiego a nie innego wyboru jest przymus poczucia buta na stopie, stąd za krótkie czy zbyt wąskie buty. W konsekwencji pomagają one w powstaniu deformacji dociskając paluch do kolejnych palców. A jeśli ona już występuje, mogą ją pogłębiać oraz działać negatywnie na całą stopę.
 
W wyniku noszenia za małych butów, na zdeformowanej stopie z palcem jeździeckim, może pojawić się najpierw otarcie naskórka na najbardziej wystającym elemencie palca drugiego. Z powodu zaburzeń czucia w obrębie stóp, a szczególnie palców, osoba chora na cukrzyce może w porę nie poczuć, że doszło do przerwania ciągłości naskórka. Dochodzi do powiększenia istniejącej już ranki, a z czasem powstania bolesnego odcisku. Nosząc nadal tę nieszczęsną parę butów, niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że doprowadzimy do powstania trudno gojącej się rany. W dodatku środowisko w bucie, a nie da się ukryć, że ich wnętrze nawet po praniu nigdy nie jest sterylnie czyste, może doprowadzić do powstania infekcji. Stan ten tym bardziej nie będzie sprzyjał szybkiemu gojeniu się skaleczonego w bucie miejsca. W konsekwencji, aby uratować stopę i ułatwić choremu dobór obuwia, które jeśli niewłaściwe powoduje ten niebezpieczny stan, lekarz zaproponuje amputację drugiego palca. Nie jest to częsta sytuacja, ale należy być świadomym, że tego typu radykalne środki są również proponowane pacjentom.
 
Jakie jest postępowanie w przypadku zwiększającej się deformacji stóp? Jeżeli widzimy, że nasze stopy z sezonu na sezon (bo tak chyba najłatwiej) zmieniają się, powinniśmy skorzystać z konsultacji doświadczonego podologa. Oceni on stopień zaawansowania deformacji i tym samym zaproponuje skuteczne postępowanie. Podstawą w takiej sytuacji są ćwiczenia stóp, które pozwolą poprawić ich kondycję. Dzięki nim na dłużej zachowamy elastyczność mięśni co za tym idzie i zakres ruchomości w stawach. Jeżeli deformacja jest już w znacznym stopniu zaawansowana, pozostaje zabezpieczenie stopy, aby uchronić ją przed ewentualnymi niebezpiecznymi dla cukrzyka konsekwencjami. Najczęściej w takiej sytuacji proponowane jest wykonanie wkładki, która będzie korygowała i zmieniała ustawienie stopy. Kolejnym zalecanym posunięciem jest wykonanie opatrunku odciążającego, który będzie chronił to newralgiczne miejsce przed skaleczeniem, a także wspomagał terapię usuwania odcisków. Można także zaopatrzyć diabetyka w gotowy wyrób z silikonu lub żelu, wielokrotnego użytku, amortyzującego narażony na ucisk obszar.
 
Istotnym elementem postępowania jest przede wszystkim systematyczne badanie czucia w stopach osoby chorej na cukrzycę, aby móc je kontrolować i śledzić ewentualne pogorszenie. Kolejnym krokiem jest ogólnie pojęta kontrola obuwia – rozmiar, szerokość, twardość skóry/materiału, szwy/przeszycia, czy w środku któryś ze zdeformowanych palców nie naciska na ścianki buta i próbuje robić sobie miejsce, co może zakończyć się odciskiem lub raną. Ważne jest także, aby osoba chora na cukrzycę wiedziała czego może się spodziewać posiadając taką a nie inną deformację stóp, i gdzie może się zgłosić po pomoc, aby zapobiec niebezpiecznym konsekwencjom.
Katarzyna Zawadzka

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.