Kot sposobem na astmę?

Wielki szary puchaty kot

Kot. Przyjaciel domu, ale i Twojego zdrowia?

Zdaniem duńskich naukowców, obecność kota w domu może zapobiec astmie u noworodków i małych dzieci.
 
Badanie, w którym wzięło udział prawie 400 maluchów wykazało, że te dorastające z kotem w domu były znacznie mniej narażone na astmę.
 
Według autorów badania, cała tajemnica może tkwić w zmienności genetycznej, która odgrywa znaczącą rolę w rozwoju astmy.
 
Duńczycy przypuszczają, że ta zmienność w jakiś sposób „wyłącza się” w obecności kota.
 
We wcześniejszych tego typu badaniach pojawiały się trudności z wyciągnięciem ostatecznych wniosków.
 
Co ciekawe, nie stwierdzono tego samego w przypadku w przypadku obecności w domu, w którym wychowuje się dziecko, innego najpopularniejszego zwierzęcia domowego, czyli psa.
 
Tylko koty są w stanie zablokować gen TT!
 
Modyfikacja genu TT, która podwaja ryzyko astmy, często bywa również odpowiedzialna za zapalenie płuc czy też oskrzeli.
 
Zdaniem Jakoba Stokholma, kierownika badania, wytłumaczeniem mogą być… pewne bakterie przenoszone przez koty lub wirusy czy grzyby, które zdarza się przynosić do domu zwierzętom „wychodzącym”.
 
Wyjaśnienie tych mechanizmów pomoże otworzyć nowe możliwości ochrony dzieci przed chorobą.
 
Gen TT był wcześniej kojarzony z astmą i stanami zapalnymi układu oddechowego, jednak trudno było dojść do bardziej dokładnych związków.
 
Tym razem okazuje się, że mamy do czynienia z jednym, konkretnym wariantem genu, a to pokazuje, jak bardzo skomplikowany jest rozwój astmy czy alergii.
 
Prof. Hans Bisgaard z zespołu, który prowadził to badanie, podkreśla, że było ono pierwszym, które w tak szczegółowy sposób ukazało, jak środowisko wpływa na „zachowanie” genów, zwłaszcza we wczesnym okresie życia dzieci, a nawet jeszcze w życiu płodowym.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.