Życie z czujnikiem Freestyle Libre. Sprawdźcie jak było przed.

 
Życie z czujnikiem Freestyle Libre
 
Blogerka Lucila postanowiła opisywać życie swojej rodziny z cukrzycą, na którą choruje jej 14-letnia córka, Ana. Ich historia jest bardzo ciekawa. Przez ostatnie lata mieszkały w Brazylii, Meksyku, Stanach Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
 
Pomysł na pisanie bloga zrodził się tak naprawdę dość dawno temu, po przeprowadzce do Abu Dhabi.
 
Od ośmiu lat córka korzysta z systemu ciągłego monitorowania glikemii (CGM). Ten pierwszy (Enlite) nie był zbyt dokładny i miał ogromną igłę. Jego pomiary nie były zbyt dokładne.
 
Rodzina uważała, że niezbyt dokładny czujnik jest lepszy, niż jego brak, dlatego dziewczynka, u której cukrzycę zdiagnozowano w wieku trzech lat, nosiła go przez cały dzień.
 
Dotarliśmy do 2017 r., a rozwój technologii przyniósł znacznie lepsze urządzenia ułatwiające życie pacjentom z cukrzycą. Blogerka postanowiła porównać czujnik Elite z czujnikiem Freestyle Libre.
 
Udało się już podsumować pierwszy tydzień testu. Okazuje się, że wyniki z obu CGM są dość podobne, co pomaga rodzinie uwierzyć w wiarygodność CGM-ów. Ta wiara, przez kiepskie doświadczenia z wersją Enlite z 2006 r., została zachwiana.
http://journeyswithdiabetesmom.blogspot.de/2017/11/libre-x-enlite-1-week-review.html Pod tym adresem można obserwować wyniki testów. Jak na razie Lucila i jej córka są bardzo zadowolone!

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.