Śmiertelnie zdrowa dieta

 
Z jednej strony nie brakuje osób, które w ogóle nie zwracają uwagi na to, co jedzą. Rujnują w ten sposób swoje zdrowie.
 
Z drugiej strony przybywa osób, które w skrajnie inny sposób szkodzą własnemu organizmowi, chorobliwie analizując każdy kęs, który trafia do ich ust.
 
To stosunkowo nowe zjawisko nosi nazwę ortoreksji, czyli obsesyjnej dbałości o zdrową dietę.
 
Czy to naprawdę niebezpieczne? W końcu zdrowa dieta to najważniejszy filar zdrowia i świetnego samopoczucia.
 
Ortorektyk to osoba dotknięta obsesją zdrowego odżywiania, więc różni się ode mnie bądź od Ciebie tym, że jej życie kręci się wyłącznie wokół myśli o tym, co można zjeść.
 
Jadłospis takiej osoby bardzo różni się od diety tych, którzy prowadzą ogólnie pojęty zdrowy tryb życia.
 
My regularnie ćwiczymy i unikamy żywności przetworzonej. Niektórzy z nas zabierają ze sobą pudełka z posiłkiem, żeby nie truć się na mieście fast – foodem. Wiele osób z pewnością liczy kalorie i proporcje makroskładników. I pewnie przez wiele osób, które nie połknęły bakcyla zdrowego stylu życia, jesteśmy postrzegani jako wariaci.
 
Ale nauka nas tak nie zakwalifikuje, zaś osobę, która w obawie o swoje zdrowie odrzuciła niemal wszystkie produkty spożywcze – już tak.
 
Jeśli myślisz, że ortorektyk je sporo warzyw, owoców, chudego mięsa, ryb i produktów pełnoziarnistych – bo takie są najważniejsze założenia zdrowej diety – jesteś w błędzie.
 
Ortorektyk eliminuje warzywa i owoce, bo są skażone pestycydami; mięsa nie je w obawy przed antybiotykami i hormonami, zaś ryb – w obawie przed rtęcią.
 
Co zatem je? Dosłownie kilka starannie wyselekcjonowanych produktów, które uznaje za zdrowe. Nietrudno zatem domyślić się, że prowadzi to poważnych niedoborów żywieniowych.
 
Skąd mamy wiedzieć, że nie jesteśmy narażeni na ortoreksję, skoro zdrowa dieta stanowi dla nas nieodłączny element stylu życia?
 
Statystycznie ortoreksja dotyka najczęściej młodych kobiet, które w dzieciństwie były kontrolowane przez rodziców. Dziś mają poczucie, ze tą kontrolę odzyskały, obsesyjnie planując dietę. Jeśli zatem nie myślisz kilka godzin dziennie o diecie, nie unikasz spotkań towarzyskich w obawie przed koniecznością zjedzenia czegoś spoza
 
Twojej listy zdrowych produktów i czasem pozwalasz sobie na pizzę lub lody – możesz czuć się bezpiecznie.

Skomentuj

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.